Magdalena Fręch przegrała z Nikolą Bartunkovą 2:6, 2:6 i zakończyła występ w drugiej rundzie China Open. Mecz 2 października trwał 72 minuty, a Polka ani razu nie wypracowała okazji do przełamania.
sportradar.pl sprawdził oficjalny protokół WTA. Pokazuje on różnicę, której nie widać w samym procencie trafionych pierwszych podań: Fręch wprowadzała pierwszy serwis do gry częściej od rywalki, lecz dużo rzadziej wygrywała następujące po nim punkty.
Pierwsze podanie wpadało, ale nie dawało przewagi
Polka trafiła 37 pierwszych serwisów w 57 próbach — 64,9%. Bartunkova miała 61,9%. Przy tej pozornej przewadze Fręch zdobyła jednak tylko 17 z 37 punktów po pierwszym podaniu, podczas gdy Czeszka wygrała 21 z 26.
To dwa różne wskaźniki: trafienie serwisem w pole nie oznacza jeszcze uzyskania przewagi w wymianie. Właśnie dlatego wysoki procent pierwszego podania, rozpatrywany osobno, może mylić przy ocenie przebiegu spotkania.
Bartunkova wykorzystała cztery z ośmiu breakpointów. Fręch wygrała na returnie dziewięć z 42 punktów. Bez szans na przełamanie trudno było odwrócić kierunek meczu po stracie własnego gema.
Tenisistki spotkały się już rok wcześniej
W relacji WTA z Guadalajary we wrześniu 2025 roku zapisano poprzedni sukces Czeszki: 7:5, 6:4 w ćwierćfinale. Wtedy był to jej pierwszy awans do półfinału turnieju WTA.
Dla Fręch tegoroczny Pekin obejmował wcześniej trzysetowe zwycięstwo nad Elsą Jacquemot. Tym razem różnica w skuteczności serwisu i returnu nie pozwoliła zbudować podobnego powrotu do meczu.
Zdjęcie archiwalne, Strasburg 2024: LHC88 / Wikimedia Commons, CC BY 4.0. Pomniejszono i zapisano jako JPEG.