Siatkówka

Trener Niemiec odpowiedział czy uważa Polskę za silnego rywala na ME 2026 w siatkówce

Massimo Botti uznał Polskę za faworyta ćwierćfinału ME i jedną z najmocniejszych drużyn świata przed starciem z Niemcami.

Trener Niemiec wysoko ocenił Polskę przed ćwierćfinałem ME
Trener Niemiec wysoko ocenił Polskę przed ćwierćfinałem ME

Jak relacjonuje WP SportoweFakty, selekcjoner reprezentacji Niemiec Massimo Botti przed ćwierćfinałem mistrzostw Europy 2026 jednoznacznie ocenił siłę polskiej drużyny. Włoski szkoleniowiec wskazał Biało-Czerwonych jako faworytów spotkania i stwierdził, że Polska jest prawdopodobnie najlepszą reprezentacją na świecie.

Polacy zmierzą się z Niemcami we wtorek 22 września o godz. 18.00. Niemiecka drużyna awansowała do ćwierćfinału po niezwykle trudnym spotkaniu z Bułgarią, w którym przegrywała 0:2, ale odwróciła losy rywalizacji i zwyciężyła 3:2. Stawką kolejnego meczu będzie awans do półfinału mistrzostw Europy, pisze SportRadar.

Massimo Botti wskazał faworyta meczu Polska – Niemcy

Botti doskonale zna realia polskiej siatkówki. Przez ostatnie trzy lata pracował w Polsce, a w 2025 r. doprowadził Bogdankę LUK Lublin do niespodziewanego mistrzostwa kraju. W klubie współpracował między innymi z Wilfredo Leonem, Marcinem Komendą i Kewinem Sasakiem.

W kolejnym sezonie prowadził Asseco Resovię, gdzie jednym z jego zawodników był Artur Szalpuk. Przed ćwierćfinałem ME trener podkreślił, że zachował wiele kontaktów w Polsce, a spotkanie z Biało-Czerwonymi ma dla niego szczególne znaczenie.

Botti tak opisał swoje związki z polską siatkówką:

„Pracowałem w Polsce przez ostatnie trzy lata. Mam tam dużo przyjaciół. Gra przeciwko wam to naprawdę duża przyjemność” — powiedział Massimo Botti.

Znajomość polskich zawodników może pomóc szkoleniowcowi w przygotowaniu planu na ćwierćfinał, ale sam trener nie próbował przenosić presji na rywali w zawoalowany sposób. Wprost przyznał, jak wysoko ocenia zespół Polski.

Selekcjoner Niemców jednoznacznie wypowiedział się o klasie Biało-Czerwonych i największych nazwiskach w zespole:

„Każdy zna wartość Polaków. Nie ma potrzeby, żebym opisywał, jak bardzo jakościowymi zawodnikami są Leon, Komenda czy Sasak, bo każdy to wie. Każdy wie, że faworytem tego spotkania jesteście wy. Polska to prawdopodobnie najlepsza drużyna na świecie” — stwierdził Botti.

Niemcy przystępują do ćwierćfinału osłabieni kontuzjami

Sytuację niemieckiej reprezentacji komplikuje stan zdrowia kilku zawodników. Podstawowy rozgrywający Johannes Tille doznał kontuzji i musiał przedwcześnie wrócić do kraju.

Problemy pojawiły się również podczas zwycięskiego meczu z Bułgarią. Anton Brehme doznał urazu kostki. Zdołał dokończyć spotkanie, jednak po meczu nie było jeszcze pewności, czy będzie gotowy na rywalizację z Polakami.

Botti zwrócił uwagę, że mimo problemów personalnych jego zawodnicy potrafili odwrócić losy spotkania z gospodarzami mistrzostw:

„Ta drużyna ma jedną wielką cechę — nigdy się nie poddaje. Przegrywaliśmy 0:2, straciliśmy dwóch zawodników w dwa dni. Teraz mamy tylko jednego rozgrywającego i nie możemy już dowołać nikogo innego” — wyjaśnił selekcjoner Niemców.

Georg Grozer nie znalazł się w niemieckiej kadrze

Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju Botti zdecydował się zrezygnować z Georga Grozera. 41-letni atakujący należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii niemieckiej reprezentacji, jednak przed mistrzostwami miał problemy zdrowotne.

Według Bottiego szczególnie istotne były dolegliwości pleców, które ograniczały możliwości doświadczonego zawodnika. Po jego nieobecności na pozycji atakującego zaczął występować Erik Röhrs.

Trener Niemców przedstawił powody decyzji dotyczącej jednej z największych gwiazd swojej reprezentacji:

„Grozer to idol i wielka legenda niemieckiej siatkówki. Tego lata miał problemy z plecami. Nie mógł pomóc zespołowi na mistrzostwach Europy. Röhrs został przestawiony na atak, bo to zawodnik, który świetnie może spisywać się w tej roli. To duży krok w jego karierze” — powiedział Botti.

Nie oznacza to jednak definitywnego zakończenia reprezentacyjnej kariery Grozera. Selekcjoner zamierza obserwować jego sytuację podczas sezonu klubowego.

Botti nie chciał przesądzać, czy 41-letni siatkarz ponownie wystąpi w reprezentacji:

„Nikt nie wie, czy Grozer wróci. Zobaczymy, jak przebiegnie jego sezon klubowy. Jest po czterdziestce. Nie mogę ci powiedzieć więcej. Jest ważnym zawodnikiem, ale jak na razie nie ma sensu przewidywać przyszłości” — tłumaczył szkoleniowiec.

Niemcy wrócili do gry z 0:2 przeciwko Bułgarii

Droga niemieckiej drużyny do ćwierćfinału była wyjątkowo trudna. W 1/8 finału gospodarze z Bułgarii wygrali dwa pierwsze sety i znaleźli się bardzo blisko awansu. Niemcy zdołali jednak doprowadzić do tie-breaka, a następnie wygrać całe spotkanie 3:2.

Mecz przyniósł także kontrowersje sędziowskie. Jedna z najpoważniejszych sytuacji wydarzyła się w tie-breaku przy wyniku 4:2. Niemiecka strona uważała, że arbiter pozwolił na wykonanie zagrywki, a następnie zaakceptował prośbę trenera Bułgarii Gianlorenzo Blenginiego o przerwę.

Niemcy domagali się przyznania im punktu, twierdząc, że prośba o czas została zgłoszona zbyt późno. Doszło do nerwowej dyskusji zawodników z arbitrem.

Botti przyznał, że w takiej sytuacji najważniejsze było odzyskanie koncentracji i zaakceptowanie faktu, że decyzji sędziego nie dało się już zmienić:

„Powiedziałem drużynie, że takie sytuacje czasem się zdarzają. To tylko jedna akcja. Sędziowie się mylą, jak siatkarze. Czasem trudno to zaakceptować, biorąc pod uwagę, że mamy taką technologię. Musieliśmy jednak utrzymać koncentrację i nie myśleć o sytuacji, której nie mogliśmy zmienić” — wyjaśnił Włoch.

Sam szkoleniowiec nie ukrywał jednak, że bezpośrednio po spornej decyzji był zdenerwowany:

„Tak, byłem zły. Dla mnie wyglądało to tak, że zagwizdali po to, byśmy mogli zaserwować, a potem pozwolili Bułgarom wziąć czas. Zmienili decyzję. Dla mnie to było odgwizdane za późno” — przyznał Botti.

Polska i Niemcy zagrają o półfinał mistrzostw Europy

Ćwierćfinał będzie dla niemieckiej drużyny kolejnym poważnym testem po pięciosetowej rywalizacji z Bułgarią. Zespół Bottiego przystąpi do spotkania bez podstawowego rozgrywającego Tille, bez Grozera w składzie oraz z niepewną sytuacją zdrowotną Brehme.

Polacy mają natomiast po swojej stronie zawodników doskonale znanych Bottiemu z pracy w PlusLidze. Selekcjoner Niemców bezpośrednio wymienił Leona, Komendę i Sasaka, podkreślając jakość reprezentacji prowadzonej przez Nikolę Grbicia.

Mecz Polska – Niemcy rozpocznie się we wtorek 22 września o godz. 18.00. Zwycięzca awansuje do najlepszej czwórki mistrzostw Europy 2026.

Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy Polska zagra z Niemcami w ćwierćfinale siatkarskich mistrzostw Europy 2026.