Chicago Fire odrobiło straty i wygrało na wyjeździe z Atlanta United 3:2. Robert Lewandowski rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, uczestniczył w akcji poprzedzającej pierwszego gola gości i opuścił boisko w 68. minucie.
Jak informuje sportradar.pl, powołując się na oficjalny raport Chicago Fire, był to pierwszy ligowy triumf klubu na stadionie Mercedes-Benz. Chicago Fire wygrało w Atlancie 3:2, ale wkładu polskiego napastnika nie należy przedstawiać jako asysty.
Jak Lewandowski pomógł przy golu na 1:1
Atlanta objęła prowadzenie już w czwartej minucie po trafieniu Jacoba. Chicago stopniowo przejmowało inicjatywę i przed przerwą wywalczyło pięć rzutów rożnych. Po jednym z nich Lewandowski wygrał pojedynek w powietrzu, lecz jego uderzenie głową zostało wybite. Piłkę zebrał Anton Salétros i strzałem z dystansu doprowadził do remisu.
W oficjalnym protokole przy bramce Salétrosa nie zapisano asysty. Dlatego najprecyzyjniejszy opis brzmi: Lewandowski uczestniczył w akcji bramkowej, ale nie zanotował kolejnego punktu w klasyfikacji kanadyjskiej. Polak pozostał na murawie do 68. minuty, kiedy zastąpił go Brian Gutiérrez.
Był to inny występ niż niedawne spotkanie z Vancouver, gdy napastnik wszedł z ławki i zaliczył asystę. Tym razem nie zdobył bramki, jednak jego obecność w polu karnym pomagała Chicago utrzymywać presję po stałych fragmentach.
Trzy gole Chicago i ważne liczby przed play-offami
Po przerwie Anzor Mekvabishvili wykorzystał błąd przy wyprowadzeniu piłki i w 51. minucie zdobył swojego pierwszego gola w MLS. Dziewięć minut później Philip Zinckernagel podwyższył na 3:1 po pośrednim rzucie wolnym rozegranym w polu karnym. Breel Embolo odpowiedział trafieniem w 68. minucie, ale gospodarze nie doprowadzili do remisu.
| Fakt | Dane z oficjalnego protokołu |
|---|---|
| Wynik | Atlanta United – Chicago Fire 2:3 |
| Strzały | 8:12 |
| Celne strzały | 3:3 |
| Posiadanie piłki | 40%:60% |
| Sytuacja Chicago | 15 zwycięstw, 51 punktów, 4. miejsce na Wschodzie |
Wygrana dała drużynie piętnaste zwycięstwo w sezonie i utrzymała ją na czwartym miejscu Konferencji Wschodniej. Klub po raz pierwszy od 2001 roku zanotował dwa kolejne sezony z co najmniej 15 wygranymi oraz 50 punktami. To istotniejsze dla obrazu meczu niż sam brak gola Lewandowskiego: Chicago potrafiło odwrócić wynik i wygrać na trudnym terenie trzema różnymi strzelcami.
Niezależny serwis wynikowy ESPN potwierdza rezultat 3:2. Następny mecz Chicago rozegra 28 października u siebie z Orlando City. Po wcześniejszej porażce z Nashville zespół odpowiedział serią, która pokazuje większą odporność przed fazą play-off.
Lewandowski nie strzelił gola i nie miał oficjalnej asysty, lecz jego zagranie głową było elementem akcji na 1:1. Dla Chicago najważniejsze pozostają trzy punkty i historyczne przełamanie w Atlancie.
Zdjęcie archiwalne: Robert Lewandowski podczas meczu NYCFC – Chicago Fire, 25 lipca 2026 r. Autor: Bryan Berlin / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0. Fotografia nie przedstawia spotkania z Atlanta United.