Klemens Joniak zajął trzecie miejsce w finałowym konkursie Letniego Grand Prix w Klingenthal. 21-letni Polak po raz pierwszy stanął na podium zawodów tej rangi, a Kacper Tomasiak awansował z 15. na siódmą pozycję. Zwyciężył Norweg Marius Lindvik przed Japończykiem Renem Nikaido.
Jak podaje sportradar.pl, powołując się na oficjalny protokół FIS, Joniak uzyskał 140,5 oraz 142,5 metra i zakończył konkurs z notą 283,5 punktu. Do Lindvika stracił 12,2 punktu, a do Nikaido 6,5. To nie był więc przypadkowy awans po słabszej próbie rywali, lecz dwa równe skoki na poziomie podium.
Klemens Joniak na podium i siódme miejsce Tomasiaka dały Polsce dwóch zawodników w czołowej dziesiątce. Dzień wcześniej Tomasiak wygrał kwalifikacje skokiem na 144 metry, o czym pisaliśmy w zapowiedzi finału w Klingenthal. Konkurs pokazał jednak, że kwalifikacyjny wynik nie przenosi się automatycznie na serię punktowaną.
Joniak obronił trzecie miejsce pod presją
Po pierwszej serii Joniak był trzeci. W finale nie musiał odrabiać strat, lecz utrzymać pozycję wśród zawodników skaczących przy zmiennych warunkach i z obniżanych belek. Próba na 142,5 metra wystarczyła, by pozostać przed kolejnymi rywalami. Relacja Skijumping.pl potwierdza, że był to pierwszy w karierze podiumowy wynik Joniaka w Letnim Grand Prix.
| Zawodnik | Miejsce | Skoki | Punkty |
|---|---|---|---|
| Marius Lindvik | 1. | 140,5 m / 147,0 m | 295,7 |
| Ren Nikaido | 2. | — | 290,0 |
| Klemens Joniak | 3. | 140,5 m / 142,5 m | 283,5 |
| Kacper Tomasiak | 7. | 135,5 m / 143,0 m | 262,9 |
Najważniejsza różnica między Polakami była widoczna w przebiegu konkursu. Joniak od początku znajdował się w strefie podium i obronił pozycję. Tomasiak po skoku na 135,5 metra zajmował 15. miejsce, ale w finale osiągnął 143 metry i przesunął się o osiem lokat. Awans Tomasiaka z 15. na 7. miejsce był jednym z największych skoków w klasyfikacji drugiej serii.
Co mówi różnica punktów do Lindvika
Lindvik wygrał z przewagą 5,7 punktu nad Nikaido i 12,2 punktu nad Joniakiem. Norweg przypieczętował zwycięstwo 147-metrowym finałem, najdłuższą próbą decydującej serii. Sama odległość nie rozstrzyga jednak wyniku: do noty wchodzą także oceny za styl oraz rekompensaty za wiatr i belkę startową. Dlatego porównanie metrów bez punktów mogłoby prowadzić do błędnego wniosku.
Dla polskiej kadry ważniejsze od samej straty do zwycięzcy jest to, że dwa różne scenariusze dały miejsca w top 10. Joniak zbudował wynik na regularności, Tomasiak — na mocnej odpowiedzi w finale. Dwóch Polaków w czołowej dziesiątce to konkret przed przejściem do zimowej części sezonu, ale nie gwarancja identycznej hierarchii w Pucharze Świata.
Finał lata nie jest jeszcze prognozą zimy
Konkurs w Klingenthal zamknął indywidualną rywalizację Letniego Grand Prix. Skoki na torach lodowych lub porcelanowych oraz lądowanie na igelicie pozwalają ocenić technikę i dyspozycję, ale warunki zimowe zmieniają czucie najazdu, prędkość i przygotowanie sprzętu. Wynik Joniaka należy więc traktować jako najlepszy dotąd punkt odniesienia, a nie automatyczną zapowiedź miejsca w zimowym Pucharze Świata.
Równie istotne jest rozdzielenie dwóch faktów: Tomasiak był najlepszy w kwalifikacjach, natomiast w konkursie najwyżej z Polaków uplasował się Joniak. Ten układ pokazuje siłę szerszą niż jeden udany skok i daje sztabowi dwa różne materiały do analizy przed zimą.
Zdjęcie archiwalne: Vogtland Arena w Klingenthal w 2009 roku; fotografia nie przedstawia konkursu z 24 października 2026. Fot. Sophie Kümmling / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0; kadr przycięty do formatu 16:9 i zapisany jako WebP.
Stan danych: 25 października 2026, godz. 12:40 CET. Wyniki sprawdzono w oficjalnym protokole FIS.