Tenis

Iga Świątek ograła Ivę Jovic 6:1, 6:3 i awansowała do ćwierćfinału w Pekinie

Iga Świątek pokonała Ivę Jovic 6:1, 6:3 w 1/8 finału WTA 1000 w Pekinie. Polka wygrała trzy ostatnie gemy i awansowała do ćwierćfinału.

Iga Świątek kontra Iva Jovic w meczu tenisowym w Pekinie – ilustracja

Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Pekinie. Polka pokonała Ivę Jovic 6:1, 6:3, a spotkanie zakończyło się po godzinie i 35 minutach. Wynik został potwierdzony w oficjalnym centrum meczowym WTA.

Jak relacjonuje sportradar.pl, o różnicy nie zdecydował wyłącznie jednostronny pierwszy set. W drugiej partii Jovic podniosła poziom i doprowadziła do 3:3, ale Świątek odpowiedziała serią trzech kolejnych gemów. To był pierwszy oficjalny mecz tych tenisistek i od razu gra o miejsce w najlepszej ósemce imprezy.

Świątek–Jovic: wynik i przebieg meczu

Rozstawiona z numerem ósmym Świątek rozpoczęła bardzo pewnie i zamknęła pierwszą partię wynikiem 6:1. Jovic, turniejowa „dziesiątka”, w drugim secie znacznie dłużej utrzymywała równowagę. Przy stanie 3:3 mecz pozostawał otwarty, lecz końcówka należała do Polki.

  • wynik: Iva Jovic – Iga Świątek 1:6, 3:6;
  • runda: 1/8 finału China Open;
  • czas meczu: 1 godzina 35 minut;
  • nawierzchnia: kort twardy;
  • stawką był awans do ćwierćfinału.

Przegląd Sportowy Onet także wskazywał przed spotkaniem, że był to pierwszy bezpośredni pojedynek Polek z 18-letnią Amerykanką oraz że zwyciężczyni trafi w ćwierćfinale na lepszą z pary Coco Gauff – Elise Mertens.

Dlaczego drugi set był najważniejszym testem

Pierwsza partia szybko ustawiła wynik, ale nie przesądzała jeszcze o sposobie zamknięcia meczu. Jovic ustabilizowała grę, utrzymywała własne podania i nie pozwalała Świątek ponownie odskoczyć na początku seta. Dopiero od 3:3 Polka przejęła pełną kontrolę nad końcówką.

Seria trzech gemów od 3:3 do 6:3 ma większą wartość niż sam rezultat pierwszego seta. Pokazuje, że Świątek potrafiła znaleźć rozwiązanie w bardziej wyrównanym fragmencie, a następnie wykorzystać presję przy podaniu rywalki i zakończyć spotkanie bez dodatkowej partii.

To wyraźna zmiana rytmu w porównaniu z poprzednią rundą. Z Donną Vekić Polka przegrywała 4:6 i 2:5, zanim odwróciła mecz na 4:6, 7:6(0), 6:2. Teraz uniknęła kolejnego długiego pościgu. Wcześniej w Pekinie pokonała także Xinyu Gao 6:2, 6:3; analizę tamtego występu i gry na returnie można znaleźć w materiale o zwycięstwie Świątek nad Gao.

Co oznacza awans do ćwierćfinału w Pekinie

Świątek jest już w najlepszej ósemce China Open i pozostaje w grze o ważne punkty w końcówce sezonu. Jej kolejna rywalka zostanie wyłoniona w meczu Coco Gauff – Elise Mertens, dlatego nazwiska przeciwniczki nie należy przesądzać przed oficjalnym wynikiem tego spotkania.

Dla Polki liczy się nie tylko sam awans, lecz także sposób jego wywalczenia. Po wymagającym meczu z Vekić spędziła na korcie wyraźnie mniej czasu, zachowując energię na ćwierćfinał. Wygrana w dwóch setach ograniczyła obciążenie przed kolejną rundą, choć dopiero następny mecz pokaże, czy przełoży się to na przewagę sportową.

Kontekst dalszej części sezonu opisaliśmy również w tekście o głównym celu Świątek na końcówkę 2026 roku. W Pekinie najważniejszy jest jednak fakt już potwierdzony: Polka wygrała z Jovic 6:1, 6:3 i zameldowała się w ćwierćfinale.

Autor materiału

Marta Zielińska

Pseudonim redakcyjny działu tenisowego Sportradar.pl. Tematy publikacji obejmują turnieje ATP i WTA, występy polskich tenisistek i tenisistów, drabinki oraz rankingi. Materiały wyjaśniają również punktację, formaty meczów i informacje potrzebne przed transmisją.