Jan Urban zapowiedział, że w poniedziałkowym meczu Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną kolejną szansę w ataku otrzyma Mateusz Żukowski. Selekcjoner musi zmienić najważniejsze ogniwo ofensywy, ponieważ Robert Lewandowski pauzuje za dwie żółte kartki. Polska zagra w Zenicy 5 października o 20:45.
Jak informuje sportradar.pl, oficjalny serwis PZPN potwierdził, że kapitan sam żałował kartki wykluczającej go z kolejnego spotkania. Dzień później Urban powiedział w rozmowie z TVP Sport, że Żukowski „dostanie kolejną szansę”. To mocna wskazówka personalna, ale nie pełna jedenastka: trener nie ogłosił jeszcze wszystkich nazwisk ani ostatecznego ustawienia.
Dlaczego Żukowski, a nie kopia roli Lewandowskiego?
Mateusz Żukowski jest najbardziej naturalnym dostępnym kandydatem do gry na środku ataku, lecz jego zadanie nie musi polegać na mechanicznym odtworzeniu roli Lewandowskiego. Urban podkreślił, że liczy na problemy, jakie zawodnik może sprawić obronie rywala. To sugeruje wykorzystanie ruchliwości, atakowania wolnej przestrzeni i pracy bez piłki, a nie wyłącznie gry tyłem do bramki.
Selekcjoner zaznaczył również, że system powinien wynikać z dostępnych zawodników. Dlatego istotne pozostaje pytanie, czy Żukowski zagra sam, czy z partnerem, oraz jak blisko napastnika ustawią się skrzydłowi i ofensywni pomocnicy. Sam wybór Żukowskiego nie przesądza jeszcze ustawienia Polski. Właśnie tu kończy się potwierdzony fakt, a zaczyna analiza wariantów.
Nieobecność Lewandowskiego ma znaczenie także przy stałych fragmentach, wyprowadzaniu pressingu i utrzymywaniu piłki pod presją. Po hat-tricku przeciw Rumunii kapitan był oczywistym punktem odniesienia. Jego brak oznacza, że odpowiedzialność za finalizację trzeba rozłożyć na większą liczbę graczy, zamiast oczekiwać od jednego zastępcy identycznego profilu.
Stawka w grupie B4: Polska może wyprzedzić Bośnię
Po trzech kolejkach Szwecja ma siedem punktów, Bośnia i Hercegowina pięć, a Polska cztery. Zwycięstwo w Zenicy pozwoli biało-czerwonym wyprzedzić bezpośredniego rywala, niezależnie od wyniku drugiego meczu tej kolejki. Remis zachowa punkt różnicy, natomiast porażka powiększy stratę do czterech punktów.
To ważniejszy kontekst niż sam medialny temat zastępstwa za kapitana. W poprzednim spotkaniu tych drużyn padł bezbramkowy remis, więc jeden gol może ponownie zmienić przebieg całego wieczoru. Oficjalny terminarz federacji Bośni i Hercegowiny potwierdza, że rewanż odbędzie się 5 października o 20:45 na stadionie Bilino Polje. Bośniacka federacja umieszcza spotkanie w czwartej kolejce grupy B4.
Polacy przystępują do meczu po zwycięstwie 6:0 nad Rumunią. Wcześniej sportradar.pl wyjaśniał skutki tego wyniku dla tabeli. Teraz najważniejsza zmiana dotyczy personaliów: Lewandowski jest zawieszony, a Żukowski ma otrzymać szansę. Dopiero publikacja oficjalnego składu pokaże, z kim i w jakiej strukturze wystąpi.