Jak relacjonuje Reuters, mieszane sztuki walki zadebiutowały w programie Igrzysk Azjatyckich w Nagoi, ale rywalizacja wyraźnie różni się od pojedynków znanych z największych zawodowych organizacji MMA. Nie ma klatki, część technik została zakazana, zawodnicy występują w tradycyjnych strojach sztuk walki i korzystają z ochraniaczy na piszczele. Zmiany mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo uczestników i pomóc dyscyplinie w staraniach o przyszłe uznanie olimpijskie.
Walki odbywają się na otwartej macie, na której zaznaczono szary ośmiokąt. Niedozwolone są między innymi uderzenia łokciami oraz ataki kolanami na przeciwnika znajdującego się w parterze. Organizatorzy zdają sobie sprawę, że taka odmiana MMA może odbiegać od oczekiwań najbardziej zagorzałych kibiców, jednak traktują obecny format jako element długoterminowej strategii prowadzącej do zwiększenia międzynarodowej pozycji dyscypliny, pisze SportRadar.
MMA na Igrzyskach Azjatyckich otrzymało łagodniejsze przepisy
Debiutancki turniej odbywa się w Nagoya City Inae Sports Centre. Zamiast charakterystycznej dla zawodowego MMA klatki zawodnicy rywalizują na otwartej macie. Sam ośmiokąt jest jedynie wyznaczonym na jej powierzchni obszarem walki.
Regulamin wprowadzony podczas Igrzysk Azjatyckich został skonstruowany z myślą o ograniczeniu ryzyka urazów. Zawodnicy noszą ochraniacze na piszczele i tradycyjne stroje sztuk walki, a część technik charakterystycznych dla zawodowych pojedynków nie może być stosowana.
Najważniejsze różnice w formule turnieju obejmują:
- brak zamkniętej klatki;
- rywalizację na otwartej macie;
- zaznaczony na macie ośmiokątny obszar walki;
- zakaz uderzeń łokciami;
- zakaz atakowania kolanami przeciwnika znajdującego się w parterze;
- obowiązek używania ochraniaczy na piszczele;
- tradycyjne stroje sztuk walki zamiast standardowego wyposażenia znanego z zawodowego MMA;
- większy nacisk regulaminu na bezpieczeństwo zawodników.
Dyrektor generalny Federation of International Mixed Martial Arts Galastein Tan tłumaczy, że właśnie taki zestaw zasad ma lepiej odpowiadać wymaganiom stawianym dyscyplinom aspirującym do programu olimpijskiego.
„To sport i zestaw zasad, który naszym zdaniem jest bardziej odpowiedni dla programu olimpijskiego. To regulamin, który w naszej ocenie bardzo mocno koncentruje się na bezpieczeństwie zawodników”.
Łagodniejsze przepisy nie oznaczają spokojnych pojedynków
Mimo ograniczeń regulaminowych walki w Nagoi pozostają intensywne. Podczas półfinału kobiet w kategorii do 54 kg Koreanka Lee Bo-mi doznała bolesnego obalenia w starciu z reprezentującą Bahrajn, urodzoną w Rosji Dianą Pogosian.
Po akcji rywalki Koreanka płakała i trzymała się za bark. Sytuacja pokazała, że nawet przy przepisach ograniczających najbardziej niebezpieczne techniki MMA pozostaje dyscypliną kontaktową, w której zawodnicy są narażeni na urazy.
W tej samej kategorii wagowej w półfinale rywalizowały również Vallensia Fahira Hotmauli z Indonezji i Kanjutha Phattaraboonsorn z Tajlandii.
Organizatorzy próbują więc znaleźć równowagę między zachowaniem charakteru mieszanych sztuk walki a stworzeniem formatu, który może zostać zaakceptowany przez wielkie imprezy wielodyscyplinowe.
FIMMA chce wykorzystać debiut jako krok w stronę igrzysk olimpijskich
Za formatem zastosowanym podczas Igrzysk Azjatyckich stoi Federation of International Mixed Martial Arts. FIMMA została utworzona w ubiegłym roku na bazie Asian Mixed Martial Arts Association, organizacji powołanej przez chińskiego miliardera Gordona Tanga.
Tang pełni jednocześnie funkcję wiceprezydenta Olympic Council of Asia. Format promowany przez FIMMA został zaakceptowany na zawody w Nagoi, a przedstawiciele federacji przekazali, że MMA ma pozostać w programie kolejnych edycji Igrzysk Azjatyckich.
Droga do igrzysk olimpijskich będzie jednak znacznie bardziej skomplikowana. Jednym z problemów jest brak jednego powszechnie zaakceptowanego światowego regulatora MMA oraz jednolitego zestawu przepisów.
Galastein Tan zwraca uwagę, że samo utworzenie międzynarodowej organizacji nie przesądza jeszcze o jej pozycji w strukturach olimpijskich.
„Kiedy mówimy o organach zarządzających, każdy może utworzyć stowarzyszenie albo organizację międzynarodową. Ostatecznie liczy się to, kto uzyska uznanie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego”.
Dwie organizacje rywalizują o międzynarodowe uznanie MMA
FIMMA nie jest jedyną organizacją, która chce reprezentować mieszane sztuki walki na arenie międzynarodowej. O uznanie olimpijskie zabiega również Global Association of Mixed Martial Arts, czyli GAMMA.
GAMMA określa się jako międzynarodowa federacja MMA i organizuje własne mistrzostwa. Rywalizacja między organizacjami komplikuje proces stworzenia jednolitej struktury zarządzającej dyscypliną.
Jednocześnie MMA nie posiada jednego uniwersalnego regulaminu stosowanego na całym świecie. Zawodowe organizacje mogą wykorzystywać odmienne przepisy, a formuła zastosowana podczas Igrzysk Azjatyckich dodatkowo różni się od najbardziej rozpoznawalnych odmian walk w klatce.
Drugiego dnia turnieju w Nagoya City Inae Sports Centre na trybunach pozostawało wiele wolnych miejsc. Na obiekcie nie było również widocznych logotypów sponsorów. FIMMA liczy jednak, że przedstawiciele Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego zwrócą uwagę na zawody oraz globalną popularność MMA.
Otwarta mata ma ułatwić organizowanie kolejnych turniejów
FIMMA zamierza rozwijać swoją pozycję poprzez kolejne zawody regionalne i kontynentalne. Federacja chce promować wersję MMA, której organizacja nie wymaga budowy klatki i specjalistycznej infrastruktury.
Wiceprezydent wykonawczy FIMMA Alexander Engelhardt wskazuje, że możliwość wykorzystania infrastruktury znanej z innych sztuk walki ma ułatwić zarówno treningi, jak i przygotowywanie zawodów.
„Zawsze można wykorzystać matę do judo albo karate — łatwiej dzięki temu trenować i organizować zawody”.
Takie podejście ma obniżyć bariery organizacyjne w państwach, które nie dysponują obiektami przygotowanymi specjalnie do zawodowego MMA. Jednocześnie federacja zamierza stopniowo zwiększać liczbę turniejów rozgrywanych według promowanego przez siebie regulaminu.
Debiut na Igrzyskach Azjatyckich jest więc dla MMA czymś więcej niż pojedynczym turniejem. Dyscyplina otrzymała miejsce na jednej z największych imprez wielosportowych świata, ale dalsze starania o status olimpijski będą zależeć między innymi od kwestii bezpieczeństwa, ujednolicenia przepisów i międzynarodowego uznania organizacji zarządzającej.
Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy. Weronika Lizakowska ustanowiła rekord Polski podczas mistrzostw świata w Kopenhadze.