Piłka nożna

Pogoń pokonała Radomiaka 4:3. Dublet Grosickiego odmienił mecz

Pogoń Szczecin wygrała z Radomiakiem 4:3. Kamil Grosicki wszedł po przerwie, strzelił dwa gole w sześć minut i odmienił mecz.

Kamil Grosicki w barwach Pogoni Szczecin — zdjęcie archiwalne z 2023 roku
Kamil Grosicki w barwach Pogoni Szczecin, 22 kwietnia 2023 roku — zdjęcie archiwalne. Fot. <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:11Grosicki3.jpg" rel="nofollow noopener" target="_blank">Doktor.opi / Wikimedia Commons</a>, CC BY-SA 4.0.

Pogoń Szczecin wygrała u siebie z Radomiakiem Radom 4:3 w meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Do przerwy było 2:2, a po zmianie stron spotkanie odwrócił Kamil Grosicki: wszedł z ławki i w ciągu sześciu minut zdobył dwie bramki. Pogoń odniosła czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu i po sobotnim meczu miała 24 punkty.

Jak informuje sportradar.pl, powołując się na oficjalne centrum meczowe Ekstraklasy, goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie przed przerwą. Roberto Alves trafił w 10. minucie, Dimitrios Keramitsis odpowiedział w 17., Christos Donis zdobył gola na 2:1 w 25., a Alessandro Pio Riccio wyrównał w doliczonym czasie pierwszej połowy.

Grosicki wszedł po przerwie i potrzebował sześciu minut

Trener Pogoni wprowadził Grosickiego za Jana Biegańskiego na początek drugiej połowy. Efekt był natychmiastowy. Kamil Grosicki strzelił na 3:2 w 49. minucie, wykorzystując podanie Paula Mukairu, a w 55. minucie ponownie pokonał bramkarza Radomiaka. Zespół ze Szczecina przeszedł więc od remisu 2:2 do przewagi dwóch goli w zaledwie dziesięć minut od wznowienia gry.

Oficjalny serwis ligi zwrócił uwagę na historyczny kontekst tego występu: Grosicki został pierwszym Polakiem z dubletem w Ekstraklasie po 38. urodzinach. W chwili meczu miał 38 lat i 139 dni; wcześniej takim osiągnięciem w tym wieku mógł pochwalić się w lidze tylko Lukas Podolski.

To kolejny mocny punkt serii Portowców. W poprzedniej kolejce Pogoń wygrała z Koroną 2:0, o czym pisaliśmy w materiale o roli Mukairu i ligowej passie Pogoni. Tym razem bohaterem zmiany rytmu został doświadczony reprezentant Polski.

Radomiak wrócił do gry, ale końcówka należała do Pogoni

Radomiak nie zrezygnował. Jan Grzesik zdobył bramkę kontaktową w 74. minucie po podaniu Francka-Landry’ego Gouré. W 85. minucie piłka ponownie znalazła się w siatce Pogoni, lecz po analizie VAR gol Gouré został anulowany. Cztery minuty później VAR uczestniczył także w zmianie decyzji dotyczącej Ismira Camary, który otrzymał czerwoną kartkę.

Pogoń utrzymała wynik 4:3 mimo długiego doliczonego czasu. Niezależną relację i rezultat potwierdził także Przegląd Sportowy Onet. Siedem goli nie było jednak wyłącznie efektem otwartego meczu: spotkanie miało wyraźne punkty zwrotne — wejście Grosickiego, anulowany gol na potencjalne 4:4 i osłabienie gości w końcówce.

Co wynik zmienia w tabeli Ekstraklasy?

Po tym zwycięstwie Pogoń miała 24 punkty i zajmowała trzecie miejsce w tabeli, przed zaplanowanym na niedzielę meczem Legii z Lechem. Radomiak pozostał z ośmioma punktami i czterema kolejnymi porażkami. Dla szczecinian to potwierdzenie regularności, dla Radomiaka — kolejny sygnał problemów w defensywie, nawet jeśli trzy gole na wyjeździe były jego najlepszym ofensywnym wynikiem w delegacji w tym sezonie.

Układ czołówki może się jeszcze zmienić po pozostałych spotkaniach kolejki. Punkt odniesienia daje sobotni wynik Piasta, który pokonał Cracovię 3:1 — pełny kontekst znajduje się w naszym podsumowaniu meczu Piast – Cracovia.

Zdjęcie archiwalne: Kamil Grosicki w barwach Pogoni Szczecin podczas meczu z 22 kwietnia 2023 roku; fotografia nie przedstawia spotkania z Radomiakiem z 24 października 2026 roku. Fot. Doktor.opi / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0. Kadr przycięty i zoptymalizowany do formatu WebP.

Autor materiału

Marta Zielińska

Pseudonim redakcyjny działu tenisowego Sportradar.pl. Tematy publikacji obejmują turnieje ATP i WTA, występy polskich tenisistek i tenisistów, drabinki oraz rankingi. Materiały wyjaśniają również punktację, formaty meczów i informacje potrzebne przed transmisją.