Cracovia wygrała z Zagłębiem Lubin 3:1 w sobotnim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Goście prowadzili do przerwy po trafieniu Aleksa Ławniczaka z 28. minuty, lecz gospodarze odpowiedzieli po zmianie stron: Ajdin Hasić wykorzystał rzuty karne w 55. oraz 90+9. minucie, a Mamadou Berte ustalił wynik w 90+19. minucie.
Jak podkreśla redakcja sportradar.pl, sam rezultat nie oddaje skali zwrotu. Pasy weszły w spotkanie po czterech kolejnych ligowych porażkach i z ośmioma punktami po dziewięciu kolejkach. Zespół Bartosza Grzelaka przełamał serię porażek, mimo że po pierwszej połowie znów znalazł się w trudnym położeniu.
Oficjalna zapowiedź Cracovii potwierdzała, że ostatnie ligowe zwycięstwo krakowian miało miejsce 21 sierpnia. Sobotnia wygrana zakończyła więc niemal dwumiesięczne oczekiwanie na komplet punktów.
Jak Cracovia odwróciła wynik 0:1
Pierwsza połowa należała wynikowo do Zagłębia. Ławniczak wykorzystał okazję w 28. minucie, a lubinianie schodzili do szatni z prowadzeniem. Po przerwie gospodarze dostali jednak szansę z jedenastu metrów. Hasić pewnie wykorzystał pierwszy rzut karny w 55. minucie i przywrócił Cracovii remis.
Końcówka była wyjątkowo długa, ale bez wiarygodnego komunikatu nie należy przesądzać, skąd wzięła się skala doliczonego czasu. Pewne są zdarzenia zapisane w raportach meczowych: drugi karny Hasicia dał Cracovii prowadzenie w 90+9. minucie, a chwilę później Bośniak opuścił boisko.
Wprowadzony w 81. minucie Mamadou Berte dołożył trzeciego gola. Rezerwowy Berte zamknął spotkanie w 90+19. minucie, co podkreśliło znaczenie zmian dokonanych przez sztab Pasów. Nie był to jedynie powrót do meczu, ale pełne odwrócenie wyniku w jego ostatniej fazie.
Co zwycięstwo zmienia w tabeli Ekstraklasy
Cracovia dopisała trzy punkty i podniosła dorobek do 11. Zagłębie pozostało z 15 punktami po dziesięciu występach. Ponieważ pozostałe spotkania kolejki wciąż były rozgrywane, pozycje obu drużyn mogły jeszcze zmienić się wraz z kolejnymi wynikami. Najważniejszy skutek jest jednak czytelny: Pasy zatrzymały sportowy i psychologiczny spadek po czterech porażkach.
Na tle sobotnich wyników warto zestawić to spotkanie z innym zwrotem 10. kolejki. W piątek GKS Katowice wygrał z Rakowem 4:1, a Bartosz Nowak uczestniczył przy trzech golach. W Krakowie bohaterem został Hasić, lecz równie istotny był wkład rezerwowego Berte. Cracovia zdobyła wszystkie trzy gole po przerwie, co pokazuje, że korekty w trakcie spotkania przyniosły wymierny efekt.
Wynik, strzelców oraz minuty bramek potwierdzają raport Eurosportu i relacja Przeglądu Sportowego Onet.
Zdjęcie archiwalne: Stadion Cracovii podczas meczu z 2012 roku; nie przedstawia spotkania z 10 października 2026. Fot. Piotr Drabik / Wikimedia Commons, licencja CC BY 2.0. Kadr przycięto i przeskalowano.