Tenis

Hurkacz pokonał Chaczanowa 7:6, 6:2. Tie-break otworzył mu drogę do półfinału

Hubert Hurkacz pokonał Karena Chaczanowa 7:6(2), 6:2 i awansował do półfinału ATP 500 w Pekinie. Tie-break całkowicie zmienił przebieg meczu.

Symboliczna piłka tenisowa na linii kortu w Pekinie po ćwierćfinale Hurkacza
Generowana ilustracja redakcyjna; nie jest zdjęciem z meczu Hurkacz – Chaczanow.

Hubert Hurkacz pokonał Karena Chaczanowa 7:6(2), 6:2 w ćwierćfinale turnieju ATP 500 w Pekinie. Polak rozstrzygnął wyrównanego pierwszego seta w tie-breaku, a w drugiej partii nie pozwolił rywalowi wrócić do meczu.

Jak informuje sportradar.pl, wynik został sprawdzony w oficjalnym serwisie wynikowym ATP. Zwycięstwo oznacza, że Hurkacz zagra w półfinale China Open, a jego rywalem będzie zwycięzca ćwierćfinału Alex de Minaur – Andriej Rublow.

Tie-break 7:2 zmienił przebieg meczu Hurkacz – Chaczanow

Pierwszy set nie przyniósł rozstrzygnięcia przed tie-breakiem. W dodatkowej rozgrywce Hurkacz wygrał jednak 7:2, odbierając Chaczanowowi możliwość przedłużenia partii. Tak wyraźny wynik tie-breaka był punktem zwrotnym: po nim Polak nie musiał odrabiać strat, a presja przeszła na stronę rywala.

Drugi set zakończył się wynikiem 6:2. Nie był to już kolejny fragment gry rozstrzygany pojedynczymi punktami. Hurkacz szybciej zbudował przewagę i zamknął mecz w dwóch partiach, choć w poprzedniej rundzie potrzebował trzech setów, aby wyeliminować Arthura Geę 7:6(5), 6:7(5), 6:2. W ćwierćfinale uniknął więc dodatkowego obciążenia trzecim setem, co może mieć znaczenie przy krótkim odstępie przed półfinałem.

Rewanż za Wiedeń i kolejny mocny tydzień Polaka

To spotkanie miało również wyraźny kontekst bezpośredniej rywalizacji. Według zestawienia Sportschau jedyny wcześniejszy singlowy mecz tych tenisistów odbył się w Wiedniu w 2019 roku. Chaczanow wygrał wtedy 6:4, 7:6. Rezultat z Pekinu oznacza więc, że Hurkacz wyrównał bilans bezpośrednich spotkań na 1:1, a zarazem pierwszy raz pokonał Rosjanina.

Półfinał potwierdza także ciągłość dobrej formy Polaka w azjatyckiej części sezonu. Przed Pekinem dotarł do finału w Chengdu, a na China Open wygrał kolejno z Learnerem Tienem, Arthurem Geą i Chaczanowem. Wcześniejszy materiał o tym, jak finał w Chengdu wpłynął na ranking Hurkacza, pokazuje, dlaczego kolejny awans w turnieju ATP 500 ma znaczenie wykraczające poza pojedynczy mecz.

Najważniejsza różnica względem wcześniejszych rund leży w sposobie zamknięcia spotkania. Z Tienem i Geą Hurkacz musiał grać po trzy sety; przeciwko Chaczanowowi przetrwał najbardziej wyrównany fragment w pierwszej partii, a następnie wygrał drugą 6:2. To nie przesądza wyniku półfinału, ale daje Polakowi krótszy mecz i jasno potwierdzoną przewagę w końcowej fazie ćwierćfinału. Dla czytelnika to ważniejszy wniosek niż sama pozycja obu zawodników w rankingu.

Autor materiału

Marta Zielińska

Pseudonim redakcyjny działu tenisowego Sportradar.pl. Tematy publikacji obejmują turnieje ATP i WTA, występy polskich tenisistek i tenisistów, drabinki oraz rankingi. Materiały wyjaśniają również punktację, formaty meczów i informacje potrzebne przed transmisją.