Tenis

Bartunkova pokonała Sabalenkę 6:4, 6:3. W Pekinie domknęła to, czego nie zrobiła w Berlinie

Nikola Bartunkova pokonała Arynę Sabalenkę 6:4, 6:3 w Pekinie. Wyjaśniamy statystyki meczu i różnicę względem ich spotkania w Berlinie.

Symboliczna ilustracja tenisowego zwycięstwa Nikoli Bartunkovej nad Aryną Sabalenką w Pekinie
Ilustracja redakcyjna wygenerowana na potrzeby materiału; nie przedstawia rzeczywistego kadru z meczu.

Nikola Bartunkova pokonała Arynę Sabalenkę 6:4, 6:3 w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie. Rozstawiona z numerem 26 Czeszka potrzebowała 1 godziny i 35 minut, aby wyeliminować turniejową „dwójkę” i awansować do 1/8 finału.

To nie był wynik zbudowany na pojedynczym zrywie. sportradar.pl zwraca uwagę, że według oficjalnych statystyk WTA Bartunkova wygrała w całym spotkaniu 38 z 69 rozegranych punktów, czyli 55,1 procent. Sabalenka zdobyła 31 punktów, a oba sety zamknęły się bez tie-breaka.

Jak Bartunkova utrzymała przewagę nad Sabalenką?

Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:4, drugi 6:3. Taki przebieg pokazuje, że Czeszka nie tylko weszła w mecz bez respektu, lecz także potrafiła utrzymać jakość gry po objęciu prowadzenia. Kluczowy był brak gwałtownego spadku po wygranym secie — właśnie w tym miejscu niedawna historia ich rywalizacji podpowiadała, że spotkanie może się odwrócić.

Oficjalna karta meczu wskazuje, że Bartunkova zdobyła 68 procent punktów przy własnym podaniu, podczas gdy Sabalenka zakończyła mecz z wynikiem 52,3 procent. To różnica wystarczająco duża, by Czeszka mogła przejmować inicjatywę także w gemach returnowych, a nie tylko bronić własnego serwisu. Bilans wszystkich punktów 38:31 potwierdza, że nie była to seria kilku szczęśliwych wymian, lecz przewaga utrzymana przez dwa sety.

W Pekinie doszło tego dnia do kolejnego głośnego wyniku. Wcześniej Alina Charaeva wyeliminowała liderkę rankingu, a szczegóły tego spotkania opisaliśmy w analizie sensacji w meczu Charaeva–Rybakina. Dwa takie rozstrzygnięcia w jednej fazie turnieju mocno zmieniły układ kobiecej drabinki.

Rewanż za Berlin miał zupełnie inny finał

Najważniejszy kontekst daje ich poprzednie spotkanie. W czerwcu w Berlinie Bartunkova wygrała pierwszego seta 6:2 i prowadziła 4:0 w drugim, ale Sabalenka odwróciła mecz, zwyciężając 2:6, 7:6, 6:4. Tym razem Bartunkova nie pozwoliła rywalce rozpocząć podobnego powrotu. Po wyniku 6:4 w pierwszej partii jeszcze wyraźniej wygrała drugą.

Oficjalne skróty WTA z poprzedniego meczu Bartunkovej i Sabalenki w Berlinie, opublikowane 19 czerwca 2026 roku.

To zestawienie nie oznacza, że oba mecze miały identyczny przebieg. Berlin rozgrywano na trawie, Pekin na twardym korcie. Pokazuje jednak konkretną zmianę: Czeszka ponownie potrafiła narzucić Sabalence warunki, ale tym razem zachowała kontrolę do ostatniego gema. Stan ich bezpośrednich spotkań wynosi teraz 1:1, co potwierdza także niezależny raport Tennis Tonic.

Dla Bartunkovej to pierwsze w karierze zwycięstwo nad zawodniczką z Top 3 rankingu WTA. Awans do 1/8 finału w Pekinie jest więc nie tylko kolejną rundą dużego turnieju, ale także wynikiem potwierdzającym, że jej sukcesy nad wyżej notowanymi rywalkami nie muszą kończyć się na dobrej pierwszej części meczu.

Autor materiału

Marta Zielińska

Pseudonim redakcyjny działu tenisowego Sportradar.pl. Tematy publikacji obejmują turnieje ATP i WTA, występy polskich tenisistek i tenisistów, drabinki oraz rankingi. Materiały wyjaśniają również punktację, formaty meczów i informacje potrzebne przed transmisją.