Boks

Julia Szeremeta odpadła z mistrzostw Europy w boksie w Sofii

Julia Szeremeta odpadła w 1/8 finału ME w Sofii, a po werdykcie sędziów otwarcie pokazała niezadowolenie z punktacji walki.

Julia Szeremeta odpadła z mistrzostw Europy w Sofii
Julia Szeremeta odpadła z mistrzostw Europy w Sofii

Jak relacjonuje Przegląd Sportowy Onet, Julia Szeremeta zakończyła udział w mistrzostwach Europy w boksie w Sofii już na etapie 1/8 finału kategorii do 57 kg. Reprezentantka Polski przegrała ze Stanimirą Petrową decyzją sędziów 1:4, a po ogłoszeniu werdyktu wyraźnie pokazała swoje niezadowolenie.

Polka miała największe zastrzeżenia do punktacji pierwszej rundy. Czterech z pięciu sędziów przyznało w niej zwycięstwo Petrowej 10:9. Szeremeta uważała, że to ona była lepsza w otwierającej odsłonie i taki rezultat zmienił późniejszy przebieg pojedynku. Podczas odczytywania punktacji po walce skierowała kciuk w dół, demonstrując swoją ocenę werdyktu, pisze SportRadar.

Pierwsza runda wywołała największe emocje

Szeremeta przekonywała po walce, że zwycięstwo w pierwszej rundzie pozwoliłoby jej prowadzić pojedynek w znacznie korzystniejszy sposób. Przy prowadzeniu punktowym to Petrowa musiałaby zwiększyć aktywność i ruszyć do przodu, co odpowiadałoby stylowi Polki opartemu na kontratakach.

Pięściarka tak tłumaczyła znaczenie otwierającej rundy dla dalszego przebiegu rywalizacji:

„Wygrałam pierwszą rundę. To ustawiłoby walkę. Bułgarka ruszałaby na mnie, a ja jestem kontrbokserką. W tej pierwszej rundzie byłam tak naprawdę najlepsza i była ona decydująca” — powiedziała Julia Szeremeta w rozmowie z Arturem Gacem z Interii.

Ostateczna punktacja nie była jednak korzystna dla reprezentantki Polski. Czterech arbitrów opowiedziało się za Petrową, dzięki czemu doświadczona Bułgarka wygrała pojedynek 4:1 i wyeliminowała Szeremetę z turnieju.

Szeremeta nie uważała się za przegraną

Według oceny Polki również druga odsłona pojedynku była wyrównana. Sytuacja przed ostatnią rundą sprawiła jednak, że Szeremeta musiała szukać sposobu na odrobienie strat. Petrowa mogła wówczas walczyć ostrożniej, unikać ryzyka i czekać na okazje do kontrataków.

Szeremeta po zakończeniu pojedynku opisała także przebieg dwóch ostatnich rund:

„Druga runda była też równa, ale pierwsza wszystko ustawiła… W trzeciej rundzie już nic nie mogłam zrobić, bo ona uciekała. Wiedziałam, że będę się nadziewać na jej kontry, więc nie mogłam też iść do przodu. Cóż, nie czuję się przegrana w tym pojedynku, ale dobrze, przynajmniej zaboksowałam swoje, bawiłam się w ringu, a tego potrzebowałam” — podsumowała Polka.

Jej reakcja bezpośrednio po ogłoszeniu rezultatu odpowiadała późniejszym słowom. Kiedy odczytywano punktację, Szeremeta pokazała kciuk skierowany w dół, sygnalizując brak zgody z oceną sędziów.

Polski sztab także miał zastrzeżenia do werdyktu

Wątpliwości dotyczące punktacji nie ograniczały się do samej zawodniczki. Niezadowolenie wyrażali również przedstawiciele polskiej ekipy, a szczególne znaczenie ponownie przypisywano pierwszej rundzie.

Piotr Jagiełło, komentując wydarzenia na antenie TVP Sport, zwrócił uwagę na reakcję polskich trenerów i ocenę początkowej części pojedynku:

„Trenerzy z Polski bardzo niezadowoleni, Szeremeta również. Wracam cały czas do pierwszej rundy. Nie miałem przekonania, że nie zasłużyła Szeremeta na wygranie pierwszego starcia” — komentował Piotr Jagiełło.

Wyniku nie można było już jednak zmienić. Decyzja sędziów oznaczała, że Szeremeta zakończyła rywalizację w Sofii na 1/8 finału i straciła możliwość dalszej walki o medal mistrzostw Europy.

Doświadczona Petrowa awansowała kosztem Polki

Rywalką Szeremety była jedna z najbardziej doświadczonych uczestniczek zawodów. 35-letnia Stanimira Petrowa ma w dorobku tytuł mistrzyni świata zdobyty w 2014 r. oraz dwa mistrzostwa Europy.

Bułgarka wróciła do rywalizacji po przerwie macierzyńskiej i ponownie osiągnęła poziom pozwalający jej walczyć z czołowymi zawodniczkami. W Sofii zatrzymała jedną z liderek reprezentacji Polski i dzięki wygranej 4:1 zapewniła sobie miejsce w następnej rundzie mistrzostw.

Dla Szeremety porażka oznacza natomiast przedwczesne zakończenie turnieju. Polka opuszcza rywalizację po jednym pojedynku, a największe kontrowersje w jej ocenie dotyczyły punktacji pierwszej rundy, która miała zasadniczy wpływ na przyjętą później taktykę.

Przypomnijmy, że wcześniej o tym pisaliśmy czworo reprezentantów Polski awansowało do ćwierćfinałów ME 2026 w boksie.